"Kobieta wolna od ram społecznych" – szczera rozmowa z Dominiką o modelingu, odwadze i ciele, które mówi prawdę.
- ONMOVE MGMT
- 6 sie
- 5 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 11 sie
Redakcja ONMOVE MAG
Odważna, prawdziwa, magnetyczna. Dominika od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy naszej agencji, ale nie tylko dlatego, że jej kampanie bielizny przyciągają wzrok. Ona po prostu ma coś do powiedzenia – a my chcieliśmy jej dać przestrzeń, by to wybrzmiało. Bo modeling mid i plus size to dziś coś więcej niż tylko "nowa kategoria w modzie". To ruch. To głos. To transformacja.
Dominika od lat pracuje głównie przy sesjach bielizny – a to, co dla wielu bywa tabu, dla niej stało się siłą. Zapytaliśmy ją nie tylko o świat zdjęć, ale też o lęki, zasady gry i to, czego nikt nie mówi początkującym modelkom.

ONMOVE MAG: Dominiko, jesteś w branży od lat, a Twoja twarz to synonim odwagi i sensualności w świecie plus size. Jak Twoim zdaniem zmienił się modeling większych rozmiarów przez ostatnie lata?
DOMINIKA: Zauważyłam, że rynek przeszedł ogromną transformację. Kiedyś różnorodność sylwetek, a zwłaszcza rozmiarów biustu, była tematem niszowym. Firmy skupiały się głównie na standardowych rozmiarach, a kobiety o pełniejszych kształtach czy większych biustach miały naprawdę ograniczony wybór – zarówno pod względem estetyki, jak i komfortu.
Dziś sytuacja wygląda znacznie lepiej. Widzę kilka kluczowych zmian, np. świadomość i akceptacja. Przede wszystkim, zmieniło się podejście społeczne. Coraz więcej mówi się o ciałopozytywności, akceptacji różnych typów sylwetek i odejściu od nierealistycznych kanonów piękna. To przekłada się na oczekiwania konsumentek, które domagają się produktów dopasowanych do ich rzeczywistych potrzeb. Jest znacznie większa dostępność rozmiarów. Coraz więcej marek, zarówno tych mniejszych, niezależnych, jak i dużych, sieciowych, rozszerza swoją ofertę rozmiarową. Nie chodzi już tylko o dodanie kilku większych rozmiarów, ale o tworzenie bielizny, która jest faktycznie zaprojektowana z myślą o pełniejszych kształtach. To oznacza lepsze konstrukcje, wsparcie i dopasowanie, a nie tylko skalowanie istniejących fasonów.

Zauważyłam również znaczną ewolucję estetyki. Kiedyś bielizna w większych rozmiarach często kojarzyła się z czymś nudnym i nieatrakcyjnym. Teraz projektanci udowadniają, że bielizna mid/plus size może być równie piękna, seksowna i modna, jak ta w mniejszych rozmiarach. Pojawiają się ciekawe wzory, koronki, kolory i fasony, które podkreślają atuty, zamiast je ukrywać.
Mimo tych pozytywnych zmian, wciąż jest przestrzeń do rozwoju. Wiele marek nadal traktuje segment mid/plus size jako dodatek, a nie integralną część swojej oferty. Brakuje również spójności w nazewnictwie rozmiarów, co bywa mylące dla klientek. Niemniej jednak, kierunek zmian jest zdecydowanie pozytywny. Wierzę, że z czasem rynek bieliźniany stanie się jeszcze bardziej inkluzywny i zaoferuje każdej kobiecie bieliznę, w której poczuje się pięknie i komfortowo.
ONMOVE MAG: Dlaczego – Twoim zdaniem – tak ważne jest, by bieliznę i ubrania prezentowały także kobiety o pełniejszych kształtach?

DOMINIKA: Świat, w którym żyjemy, jest pełen różnorodnych sylwetek, a większość kobiet nie ma figury modelki z wybiegu. Pokazywanie ubrań i bielizny na kobietach o pełniejszych kształtach sprawia, że moda staje się bardziej dostępna i realistyczna dla przeciętnej konsumentki. Kiedy kobieta widzi, jak dany element garderoby wygląda na kimś o podobnej figurze, łatwiej jej sobie wyobrazić, jak będzie wyglądał na niej samej. To buduje zaufanie i pomaga w podejmowaniu decyzji zakupowych.
Ponadto, pokazywanie różnorodnych sylwetek walczy z nierealistycznymi standardami piękna, promując pozytywny wizerunek ciała. Kobiety czują się bardziej akceptowane i docenione, co przekłada się na ich pewność siebie i lepsze samopoczucie
Jeszcze kilka lat temu marki bały się pokazać kobiece ciało inne niż to z wybiegów. Dziś wiemy jedno – nie autentyczność się nie sprzedaje, tylko jej brak.
ONMOVE MAG: Często pracujesz przy kampaniach bielizny. Co dla Ciebie jako modelki jest wtedy najważniejsze na planie?

DOMINIKA: Istotne jest, żeby klient oraz fotograf jasno komunikowali swoje wizje i oczekiwania. Lubię wiedzieć, co dokładnie chcemy osiągnąć, jaka jest historia, którą opowiadamy przez zdjęcia. Im jaśniejsze wskazówki, tym łatwiej mi wcielić się w rolę i pokazać dokładnie to, czego potrzebują.
Ważna jest też pozytywna energia na planie. Doceniam, gdy panuje dobra atmosfera, a cała ekipa wzajemnie się wspiera. Taki klimat sprawia, że praca jest przyjemnością, co natychmiast widać w mojej mimice i pozie. Dobre nastawienie zespołu od razu przekłada się na moje samopoczucie co finalnie wpływa na efekty pracy.
ONMOVE MAG: Pierwszy booking bieliźniarski. Dostajesz informację, że klient wybrał właśnie Ciebie. Czy czułaś w sobie kiedyś strach przed byciem ocenianą?
DOMINIKA: Tak, czułam strach przed byciem ocenianą, zwłaszcza w tak intymnej i eksponującej dziedzinie, jaką jest modeling bieliźniarski.
Pamiętam pierwszy booking bieliźniarski. Wiadomość, że klient mnie wybrał była bardzo ekscytująca, ponieważ na tamten moment sesje bieliźniarskie były moim marzeniem. Jednocześnie natychmiast pojawiały się pytania: "Czy jestem wystarczająco dobra?", "Czy spełnię oczekiwania klienta?".
Z czasem jednak nauczyłam się, że ten strach jest częścią drogi prowadzącej do pełnego profesjonalizmu i zaufania do samej siebie. Zamiast skupiać się na potencjalnej krytyce, staram się koncentrować na tym, by dać z siebie wszystko, dobrze się czuć w swojej skórze i pokazać bieliznę w jak najlepszy sposób.
ONMOVE MAG: Zdarzają się w tej pracy sytuacje, które bywają trudne, nieprzyjemne, może nawet toksyczne. Jak sobie z tym radzisz? Uodporniłaś się?
DOMINIKA: To prawda, jak w każdej pracy, tak i w modelingu, zdarzają się momenty, które potrafią być naprawdę trudne.
Przede wszystkim należy nauczyć się asertywności i pracować nad poczuciem własnej wartości. To jest proces, który trwa całe życie, ale im bardziej jestem pewna siebie i tego, kim jestem, tym mniej uwagi zwracam na negatywne komentarze.Jednak jeżeli sesja zdjęciowa wykracza poza ustalone standardy i czuje się niekomfortowo, lub gdy czyjeś zachowanie na planie jest nieodpowiednie, zdecydowanie mówię „nie”.
Każde trudne doświadczenie traktuję jak lekcję. To sprawia, że staję się silniejsza i bardziej świadoma swoich potrzeb.
ONMOVE MAG: A gdybyś mogła powiedzieć coś dziewczynom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z modelingiem plus size – co by to było?
DOMINIKA: Przede wszystkim zaakceptuj siebie. Twoja naturalność, uśmiech i pewność siebie płynąca z akceptacji własnego ciała będą twoim największym atutem. Nie próbuj dopasowywać się do nierealnych standardów. Staraj się ćwiczyć dla zdrowia i dobrego samopoczucia, nie dla zmiany figury. Aktywność fizyczna (np.spacery, taniec, joga, pływanie) poprawia kondycję i elastyczność, co przydaje się podczas pozowania. Zdrowe ciało to też zdrowy umysł. Im bardziej komfortowo czujesz się we własnej skórze, tym lepiej to widać na zdjęciach.
Bądź profesjonalistką i traktuj modeling plus size jak poważny biznes. Bądź punktualna, przygotowana, komunikatywna i otwarta na wskazówki.
ps. Mała wskazówka praktyczna: na plan zawsze warto mieć przy sobie wygodne buty, by móc odpocząć stopom, oraz szlafroczek, który zapewni komfort i dyskrecję między ujęciami. ;)
Powodzenia <3

Dominika to przykład tego, że modeling bielizny plus size nie jest "odważny" – jest potrzebny. Bo każda kobieta ma prawo się zobaczyć. W kampanii. W odbiciu lustra. W przekazie, który nie mówi: "zmień się", tylko "jesteś piękna".
Jeśli jesteś początkującą modelką, zapamiętaj: nie musisz się mieścić w żadnej ramie – bo jesteś tu po to, żeby ją rozsadzić.
by Onmove.pl
Komentarze